czy Polak może uczyć angielskiego w Anglii?

Sam w to nie wierzyłem, ale uwierzyłem. 

Pewnego lipcowego poranka otrzymałem wiadomość, która wyznaczyła nowy kurs w moim życiu zawodowym i prywatnym. Dotychczasowe plany okazały się nieaktualne i musiałem znaleźć na siebie nowy pomysł. Chwilowe rozczarowanie przerodziło się w złość, a następnie chęć do działania. Bez planu i zobowiązań usiadłem do komputera szukając nowej przygody i możliwości zarobku. ..a gdyby tak pouczyć angielskiego gdzieś poza Polską? Była środa, zacząłem sprawdzać zagraniczne ogłoszenia o pracę i trafiłem na wakacyjną szkołę angielskiego dla młodzieży z całego świata. Podrasowałem CV, dorzuciłem fotkę w dobrze skrojonej marynarce i zaaplikowałem dołączając dyplomy i certyfikaty. Następnego dnia otrzymałem telefon z podejrzanego, trącącego spamem numeru. Ciekawość była silniejsza, odebrałem telefon i okazało się, że dostałem tą pracę na angielskiej ziemii.  Był czwartek wieczór, a pierwszym pytaniem, które usłyszałem od dyrektorki szkoły było ” Can you join us on Monday”? Przytrzymałem ją na łączach i sprawdziłem loty do Brystolu, a następnie odpowiedziałem podekscytowanym “Why not?!” 

Szkoła dla której pracowałem miała swoje placówki rozlokowane na terenie całej Anglii. Miałem mega szczęście bo trafiłem do jednego z najlepszych centrów zlokalizowanych przy uniwersytecie Bath, w hrabstwie Somerset. Jest to turystyczna miejscowość- uzdrowisko z wielowiekową historią. Po paru tygodniach zostałem przeniesiony do innej lokalizacji- Liddington, której atutem była świetna baza sportowa. 

Moja praca polegała na nauczaniu młodzieży z całego świata. Pracowaliśmy w wymieszanych grupach, tak aby uczniowie nie mogli korzystać ze swojego języka ojczystego. Dla mnie jako nauczyciela było to kolejne, po pracy na uniwersytecie w Maladze, świetne doświadczenie. Jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że nie potrzeba wspólnego języka aby uczyć się angielskiego. Zrozumiałem też jak te ważne i motywujące do nauki jest obcowanie z ludźmi z całego świata. Pewnie dla tego tak mocno angażuje się w projekt conversation club, gdzie możesz poznać ludzi z całego świata i doskonalić z nimi swoje mówienie.

Poza wspomnianymi lekcjami grupowymi, w weekendy byłem opiekunem-przewodnikiem grup w różnych rejonach Wielkiej Brytanii. Odwiedzaliśmy między innymi Londyn, Cambridge, Bath w tym różne stadiony drużyn z angielskiej Premier League.  Pracy tej zawdzięczam wspaniałe wspomnienia, poznałem świetnych ludzi i zarobiłem dobre pieniądze. Urosłem również jako nauczyciel, miałem przy sobie świetnych doświadczonych kolegów i koleżanki po fachu i wyzbyłem się kompleksu nauczyciela nie-native speakera. 

 

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *